środa, 23 październik 2019

Zaczarowany ołówek, czyli odrobinę zielonej metodyki w tle

Posted On poniedziałek, 01 luty 2016 09:40 Napisane przez Piotr Halama

Moda w metodyce jest faktem. Człowiek ma wrażenie, że gdzieś to już o tej nowince słyszał lub ją nawet widział. Swoiste déjà vu ma chwilowo kolor zielony.
Technika zielonego ołówka jest tego doskonałym przykładem.
Sposób na „głoda” jest prosty!

Mamy dwie kredki, długopisy lub inne pisadełka. Jedna sztuka ma zielony kolor wkładu piszącego, sztuka druga ma kolor czerwony.
Który kolor wybierasz Droga Nauczycielko, Drogi Nauczycielu do pracy?

Oczywiście kolor czerwony!?
Kolor czerwony jest ukochanym kolorem nauczyciela. Nic tak nie poprawia samopoczucia jak sprawdzanie uczniowskich prac i zagryzmolenie tych autorskich dzieł własnymi mazami w kolorze czerwonym!

Żartuję :)
Chociaż trochę mówię poważnie.

Co osiągasz wytykając na czerwono brak wiedzy uczniowskiej?

Raczej nic lub bardzo mało. Pokazujesz uczniowi co zrobił źle, nie robiąc jednocześnie nic, aby wzmocnić jego motywacje do pracy.

Lubimy sukcesy! Tacy już jesteśmy.

Nie chcemy widzieć 99 błędów! Dostrzegamy tylko 1 poprawnie wykonane zadanie :)
Proporcje są do bani, ale uparcie trzymamy się drobnego sukcesu wykopując porażki w niebyt.
Nic z tego! Twój ukochany nauczyciel zawsze będzie widzieć tylko 99 błędów w kolorze czerwonym.
Ok. Nauczyciel dostrzega też sukces, ale… może to powie, może nie powie.
Kartka sprawdzianu jest zapełniona czerwonymi znaczkami. To jest dowód twojej niewiedzy!
Nauczycielski podpis przy ocenie w kolorze czerwonym woła. „Nic nie umiesz! Ja ci to mówię. Twój nauczyciel!”

Nie jest fajnie!

Zielony kolor, którym zaznaczasz poprawnie wykonane zadania przez ucznia, w tym jego nieszczęsnym sprawdzianie, sprawia, że informacja zwrotna jest co do zasady pozytywna :)
Pokazuje, w których obszarach uczeń odniósł sukces! Może to jest drobny sukces, może niewystarczający, …ale zawsze jest to SUKCES!
W zielonej metodyce (oceniania) chodzi o promowanie sukcesu, budzenie pozytywnej motywacji.

Zielona kredka jest tylko prostym narzędziem, która urasta jednak do rangi symbolu.
Pewnie wiele razy spotkałeś się w szkole, ba nawet może już w przedszkolu, z pseudogazetką ścienną, na której widniały zielone i czerwone kropy lub inne znaki graficzne.
Ania ma same zielone kropy. Pewnie dobrze się uczy i jest zwyczajnie grzeczna. Może robi nawet coś więcej :) Jasiu jest mistrzem w zdobywaniu czerwonych kropek!

I co?

Problem ma Jasiu?
Trudno wyczuć kto ma tu problem… Jasiu? Może problem mamy MY!
Przecież każda nowa kropka koloru czerwonego „zdobyta” przez Jasia to kolejna jego osobista porażka! Nasza też ;)

Warto zrezygnować z czerwonych kropek!?

Sam fakt, że Jasiu nie zdobywa tych zielonych jest już dla niego karą i porażką.
Porażka ma kolor czerwony. Naznacza i nie przynosi żadnej pozytywnej informacji zwrotnej. Raczej frustrację czy wręcz agresję rodzi u naszego przysłowiowego Jasia.
Szkoła nie może być ciągle planetą ZŁA, która żąda posłuszeństwa i wytyka błędy niespełnienia kolorem czerwonym. Kiedyś czerwone były pręgi na uczniowskich dłoniach, dzisiaj, na szczęście, czerwone są tyko uczniowskie zeszyty.

Przecież zawsze chcemy wiedzieć więcej, umieć nowe rzeczy, budować siebie. Szkoła ma nam w tym odrobinę pomóc.

Podziękowania dla Katarzyny i Moniki za fajową rozmowę :)

Czasopismo elektroniczne otwartej edukacji. Wpis do Rejestru Dzienników i Czasopism Sądu Okręgowego w Poznaniu pod numerem RPR 3488.

Licencja

Treści zamieszczone w czasopiśmie elektornicznym udostępniane są bezpłatnie. Korzystanie przez użytkowników z treści opublikowanych w czasopiśmie nie wymaga zgody Fundacji Marchewkowe Pole. Przy czym oznaczone w serwisie treści jako treści będące przedmiotem praw autorskich, o ile nie jest to stwierdzone inaczej, są udostępniane na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 3.0 Polska.